FORUM

Nadchlorany i azotany amin

Odpowiedz

Emotikony
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Nadchlorany i azotany amin

Nadchlorany i azotany amin

autor: Zefirek » 29 mar 2023, 20:20

Nadchlorany i azotany amin


Aminy to związki organiczne zawierające grupę RNH2 - aminy pierwszorzędowe, R2NH - aminy drugorzędowe i R3N - aminy trzeciorzędowe. Są to związki posiadające charakter zasadowy ze względu na wolną parę elektronową przy atomie azotu, a wskutek tego mogą tworzyć sole. Szczególnie interesujące są sole kwasu azotowego HNO3 i nadchlorowego HClO4, ponieważ zawierają dużo tlenu, a wskutek tego mają właściwości wybuchowe. HClO4 niestety jest drogi, przez co może wielu zniechęcić do eksperymentowania z nadchloranami amin, ale na szczęście coraz bardziej tanieje.
Jeżeli mamy jakąś aminę, która ma duży stosunek grup aminowych do atomów węgla to możemy zrobić z niej sól kwasu azotowego lub nadchlorowego, które mają dużą siłę. Na dodatek są bardzo proste w produkcji - zwykła reakcja zobojętniania, wlewamy roztwór aminy do roztworu kwasu w stechiometrycznych proporcjach, następnie krystalizujemy otrzymaną sól i tyle :). Sole kwasu azotowego są tanie, ale dużo słabsze, a także trudniejsze do pobudzenia od nadchloranów. Reakcje tworzenia przebiegają analogicznie jak dla amoniaku, czyli np.

R-NH2 + HNO3 → RNH3+ NO3-

BHP

Na wstępie muszę tu wyjaśnić bardzo ważną rzecz. Był sobie kiedyś taki profesor we Wrocławiu, który suszył dinadchloran etylenodiaminy ... No i już więcej o nim nie słyszano, "rozproszył" się. Nadchlorany w których bilans tlenowy zbliża się do zera są bardzo niestabilne i niebezpieczne, mogą wybuchnąć samoistnie! Zerowy BT w tym wypadku nie jest wcale najlepszy, jest niebezpieczny! Nie rób nigdy tetranadchloranu Z1! Jeżeli nie masz pojęcia o chemii i lubisz wrzucać wszystko do jednego kotła to proszę cię abyś nie czytał tego artykułu dalej. Miej trochę wyobraźni i uważaj co robisz!
A teraz wyjaśnię z czego wynika ta niestabilność. Nadchlorany mają mniej ujemne ciepło tworzenia niż azotany. Znaczy to że mają więcej energii oraz są bardziej nietrwałe termodynamicznie. Np. HN3 (azotowodór) ma bardzo dużo energii, jego ciepło tworzenia jest dodatnie i wynosi ponad +263 kJ/mol co odpowiada +1,45 kcal/g. Jest to ogromne ciepło tworzenia, a azotowodór i jego sole - azydki, jak wszyscy wiemy, są bardzo nietrwałe i łatwo wybuchają. Podaję tu tabelę ciepeł tworzenia KNO3, KClO3 i KClO4 i energię wydzielaną podczas spalania mieszanek o BT = 0 z pyłem aluminiowym.
Tab1.jpg
Tab1.jpg (106.73 KiB) Przejrzano 1035 razy
Widać tu że chlorany mają bardziej dodatnie ciepło tworzenia niż nadchlorany, a przez to są mniej stabilne, czyli łatwiej się rozpadają. Dlatego chlorany nie znalazły zastosowania. Poza tym trudno je otrzymać, nie da się uzyskać kwasu chlorowego HClO3 gdyż od razu się rozkłada z wydzieleniem wybuchowego ClO2. Trzeba zastosować bardziej skomplikowaną metodę otrzymywania z chloranu baru i siarczanu aminy - strąca się nierozpuszczalny siarczan baru a powstaje chloran aminy.
Mamy kolejny wniosek: z KClO4 z Al wydziela się prawie 1,5 razy więcej energii niż z KClO3 + Al. Wynika to z tego że nadchlorany są mocniejsze w mieszankach, związkach i MW, ponieważ mają więcej tlenu - uzyskuje się większą gęstość energii. Ponadto są bardziej stabilne, dlatego nie warto bawić się chloranami amin.
Teraz porównanie do azotanów. Nadchlorany mają prawie dwa razy większe ciepło tworzenia niż azotany, przez co są od nich dużo mniej stabilne. Ale przy tym wydzielają więcej energii podczas wybuchu. Dodatkowo wolne atomy Cl powstające podczas wybuchu są silnymi utleniaczami.
Niech nie korci cię chęć produkcji estrów kwasu nadchlorowego i chlorowego. Sole amin są bezpieczne, ponieważ utleniacz (ClO4-) występuje w postaci stabilnego jonu o rozproszonym ładunku. Reszta cząsteczki nie ma kontaktu z jonem utleniacza. Prosty nadchloran taki jak C2H5ClO4 to śmierć. Tu nie ma żadnej bariery pomiędzy łańcuchem węglowym a utleniaczem i taki układ natychmiast eksploduje. Nie kombinuj z robieniem pochodnych wyższych alkoholi bo to i tak nic nie da, w tym wypadku nie chodzi o bilans, lecz o niestabilność takiego układu. Podobnie jest z nadchloranami diazoniowymi.
Podsumujmy najważniejsze wnioski: nie rób nadchloranów z Bt bliskim 0, nie rób w ogóle chloranów amin i estrów HClO4. Charakterystyka
Po pierwsze muszę podać system tworzenia skrótów bo w przypadku bardziej złożonych związków pisanie całej nazwy staje się kłopotliwe. Tak jak mamy AN - Ammonium nitrate i AP - Ammonium perchlorate, piszemy również skróty innych soli np. ENN2 to diazotan etylenodiaminy, UroP2 - dinadchloran urotropiny, Z1N3P nadchloran triazotan Z1 itd. Aminy mają bardzo nieprzyjemny zapach ich sole z resztą też ;), konkretnie psującej się ryby.

Jeszcze jedna uwaga odnośnie produkcji. To co robimy to klasyczne reakcje zobojętniania - są one silnie egzotermiczne, dlatego do produkcji każdej soli potrzebna jest łaźnia chłodząca i termometr (chociaż czasem wystarczy kontrolować temperaturę zlewki za pomocą dłoni). Bardzo ważne jest bardzo silne mieszanie podczas dodawania kwasów, aby nie doprowadzić do miejscowego przegrzania. Wszystkie te reakcje zachodzą w stosunku ilościowym, czyli wszystko w ilościach stechiometrycznych i otrzymujemy tyle samo ile włożyliśmy. W przepisach podaję wyliczone ilości molowe dla leni, zawsze można wziąć proporcjonalnie mniej lub więcej. Nie zmieniaj wyliczonych ilości nieproporcjonalnie, wiele ryzykujesz! Dodam tylko takie spostrzeżenie - nawet niewielki dodatek reszt HClO4 powoduje ogromne zwiększenie łatwości detonacji, mimo niezbyt dużego przyrostu energii. Wszystkie nadchlorany bardzo łatwo detonują i to jest ich wielki plus, bo możemy wykorzystać całą ich siłę. Dodatek HNO3 do aminy powoduje zwiększenie stabilności, dlatego robimy tylko związki mieszane w przypadku poliamin.

poliamin.

4 i dojść do samodetonacji!

Uwagi do Z1
Niech nie kusi cię produkcja tetranadchloranu Z1! Jest to związek bardzo wrażliwy i z dużym prawdopodobieństwem może wybuchnąć samoistnie!! Należy unikać jego niepożądanego tworzenia się. Nie zmieniaj proporcji w przepisach na chybił trafił, najlepiej jeszcze raz samemu je przelicz. Reakcje zachodzą w stosunkach stechiometrycznych. Zawsze lepiej jest dać trochę mniej kwasu nadchlorowego niż potem ryzykować. Nadmiar kwasu azotowego w stosunku do kwasu nadchlorowego (nie w stosunku do aminy!) przy otrzymywaniu soli poliamin zwiększa bezpieczeństwo.

Końcowe uwagi do całości artykułu
Artykuł jest dosłownym tłumaczeniem i zespoleniem tekstów z zagranicznych forów + kilka moich uwag. Jeszcze raz przestrzegam, uważajcie z nadchloranami! Przez cały ten artykuł mówię o bezpieczeństwie, więc proszę weź sobie to do serca i nie rób nic bezmyślnie i na żywioł. Dodatkowe informacje o nadchloranach znajdziecie na forum HNIW'a i naszym. Polecam także "Chemię i technologię MW" Urbańskiego, koniec tomu II. Nie podałem tu żadnych konkretnych danych w stylu prędkości detonacji czy próby Trauzla, ponieważ brak ich w literaturze, a w warunkach amatorskich trudne ją zmierzyć. Moce soli podane w artykule wynikają z obliczeń i przypuszczeń, nie domagajcie się jakichś konkretnych danych gdyż one nie istnieją. Nie wiem, jak otrzymać te związki z KClO4 i NH4ClO4. Uważajcie na kwas nadchlorowy, jest bardzo żrący i powoduje poważne oparzenia, jeśli spadnie Ci kropla na rękę to będzie wyglądała jakby kot ją podrapał :/.

Na górę